poniedziałek, 28 marca 2011

Bum!

Bubu pilnie potrzebował nowej książki z ilustracjami Eric'a Carle, poprzednia została przez niego zaczytana prawie na makulaturę. Pojechaliśmy więc całą rodziną do księgarni Bajbuk na Saskiej Kępie.

Kiedy Speedy wkroczył do środka oczy rozszerzyły mu się z zachwytu.
– Patrzcie! – zawołał. – Tu są zabawki!
Na półce wśród drewnianych samochodów siedzieli Barbapapa, Lucky Luke i Obeliks.
– Ale super! –  Speedy złapał grubego Gala – Możemy to kupić? – spytał z przymilną minką.
– To jest skarbonka – pani ze sklepu przyszła nam z pomocą.
– E, mam już skarbonkę. Nawet kilka – Speedy stracił zainteresowanie przyjacielem Asteriksa.

W tym czasie Bubu tuptając po sklepie dotarł do stojaka z drewnianymi zabawkami do pchania. Bobas wytężył siły i wyciągnął patyk z ruszającymi się żabami na końcu.
– Oooooooo! – entuzjazmował się waląc żabami gdzie popadnie.
– Trzeba naprawić drewnianą kaczkę Bubu – przypomniał mi się nasz domowy pchacz rozwalony przez właściciela.
- Yhm.... – Szwed oglądał ilustracje w jakimś wielkim tomiszczu co uniemożliwiało mu kontakt z rzeczywistością.
– Patrzcie! – twarz Speediego promieniała – Cała paczka kościotrupów! Same szkielety!
Usłyszeliśmy złowieszczy hałas, Bubu zwalił na podłogę stojak z pchaczami.
– Bum! – podsumował swój wyczyn z zachwytem.
Był najwyższy czas, żeby zgarnąć z półki "Bardzo głodną gąsienicę" i opuścić sklep.

W domu przeczytałam Kotom Psotom nową bajkę. Bubu zaciekawiła historia robaczka, który wgryzając się w różne smakołyki zostawił po sobie dziurki na stronach książki. Bobas z zachwytem przekręcał kolorowe sztywne kartki i badał dziurki paluszkami. Nawet Speediemu spodobała się historia o żarłocznej gąsienicy a to przecież sześciolatek i w dodatku niejadek.

***
Bajbuk
Eric Carle, "Bardzo głodna gąsienica", Tatarak

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza