poniedziałek, 23 maja 2011

Narciarstwo ekstremalne i inne rewelacje

- Czyli kupa jest bardzo pożyteczna. - stwierdził Speedy - Nie wydawało mi się tak przedtem. A ci?
- Tobie. - poprawiłam dziecko.
- Mi się tak nie wydawało. A ci?
- Nie mówi się "ci". Mówi się "tobie".
- Nie rozumiem o czym gadasz.
- Nie ważne. Ja też nie wiedziałam, że jest aż tak pożyteczna.
- Ale co?
- Kupa.
- No właśnie!

Do pokoju wszedł Szwed. Speedy zerwał się z sofy i pognał w jego stronę aby podzielić się dobrą wiadomością.
- Kupa przenosi informacje. I plotki! Dwie kupy leniwca gadają ze sobą i jedna mówi "Jak leci?" a druga na to "Dobrze, dzięki!", he, he. A w jaskiniach w których mieszkają nietoperze są całe góry kupy, tak wielkie, że naukowcy zjeżdżają po nich na nartach. Na nartach! A w Australii żuki, które zjadają krowią kupę tak pomogły ludziom, że wybudowali pomnik żuka, który ma sześć pięter! Sześć pięter! A nietoperze zrzucają nad pustynią bomby kupowe z nasionami i z tego wyrasta bujna roślinność. Na pustyni!

Rewelacjom przekazywanym przez dziecko nie było końca. A to wszystko po lekturze jednej książki.

Nicola Davies, Neal Layton, "Kupa. Przyrodnicza wycieczka na stronę", Wydawnictwo Dwie Siostry

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza