piątek, 28 października 2011

Niebieski domek i narysowany rower

- Przeczytać ci nową książkę? - zagadnęłam Speediego.
- Jasne!
Mały człowiek rzucił się na łóżko i podskoczył na nim parę razy pod pretekstem przybierania wygodnej pozycji do słuchania. W końcu oparł się o poduszkę i dobrą chwilę przyglądał okładce książki. Utrzymana w zgaszonych kolorach ilustracja przedstawiała domek. Był trochę folkowy, trochę retro. W oknie stał mały ludzik.  Zza domku wyglądał siedzący na rowerze niedźwiedź. Ze stojącego obok domku drzewa zerkał kot. Speedy przybrał pytający wyraz twarzy.

Przeczytałam opowieść o małym Riccardo oraz  krainie Zbyt Późno. Dostępu do Zbyt Późno bronili rodzice i dziadkowie Riccardo. Maluch nie mógł wyjść na dwór, gdyż było zbyt późno. A jak było zbyt późno to i ciemno i zimno. A on był przecież zbyt mały by wracać zbyt późno. Riccardo miał inne zdanie na ten temat. Wyruszył więc na wyprawę do Zbyt Późno w towarzystwie niezwykłych kompanów.

Gdy doszliśmy do końca opowieści Speedy zabrał się za oglądanie ilustracji. - Ten królik wygląda jak kartka papieru, ma nogi z gazety. A kontrabas jak z normalnego starego drewna. A rower niedźwiedzia jakby był narysowany a nie wydrukowany. Te mapy mi się podobają - dziecko wodziło palcem po trasach prowadzących przez wyklejki książki. Biegły przez lasy i pola zamieszkałe przez maleńkie zwierzęta i ptaki.

- Ta książka pasowałaby do tej biblioteki w zamku - oznajmił Speedy zrywając się z łóżka. Miał na myśli księgarnię w Centrum Sztuki Współczesnej, gdzie bardzo lubi przesiadywać na sofie i oglądać książki z działu dla dzieci.

Giovanna Zoboli, Camilla Engman, "Zbyt późno", Wydawnictwo Entliczek

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza