wtorek, 19 kwietnia 2011

Sztuka bałaganu

- Gdzie jest twoja czapka? - spytałam wkurzona.
Poranne ubieranie Speediego wyrwało się spod kontroli i uruchomiło efekt domina, który gwarantował spóźnienie się we wszystkie możliwe miejsca do końca dnia.
- A co ja jestem złotym zębem mądrości, żebym miał to wiedzieć? - stwierdził filozoficznie Speedy.

Czapki nie było w szafie, koszu na brudne ubrania, pralce, wannie, śmietniku ani żadnym innym miejscu, w którym możnaby się jej spodziewać.

- Mamy taki bałagan, że niedługo przyjedzie tu Sanepid - oznajmiłam.
- A co, on kocha sprzątać, tak? - Speedy przybrał gniewny ton - Nie przejmuj się, mamy prawo mieć bałagan! Można pokazać gile z nosa w muzeum i to będzie arcydzieło! Nasz bałagan jest dużo lepszy!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza